Moje sprawozdanie z sesji reklamowej.

2010-11-17 14:45:13
--Nuta--
Od dziecka marzyłem o pracy modela prężącego się po największych wybiegach u najwybitniejszych projektantów. Pół roku temu dostałem propozycję uczestniczenia w sesji zdjęciowej jednej z firm zajmujących się wyrobami z nabiału – śmietana, kefir, ser biały. Nie myśląc długo zaakceptowałem szansę. Sesja miała się odbyć w studiu fotograficznym w wieżowcu nieopodal mojej okolicy. Schludne, klimatyzowane, kompletnie przystosowane do robienia profesjonalnych ujęć. W pomieszczeniu była trójka osób – najważniejszy fotograf, kobieta zajmująca się makijażem i ubiorem oraz specjalista od scenografii oraz doboru odpowiedniego światła – jak się później dowiedziałem będący w największym stopniu odpowiedzialny za sukces sesji. Zlecający zdjęcia 2 zażyczył sobie modela (w tym wypadku mnie) do reklam będących na licach – billboardów, posterów oraz tych mających ukazać się w mediach drukowanych. Przedmiotem reklamy był jogurt bez dodatku konserwantów ani cukru dlatego w elementami sceny były chmury błękit, trawa kojarzone z naturą. Pozowałem przed większość czasu się uśmiechając. Moim zadaniem było w w jak najdoskonalszy sposób wyrazić swój niepohamowany zachwyt nad nowym towarem. Ja się delektowałem, a fotograf robił foto. Nic takiego, a zajęcie solidnie wynagradzane. Robienie zdjęć trwało około czterech godzin, w ciągu których skonsumowałem od 4 do 6 jogurtów (miałem szczęście, że nie był to smalec). Zdjęcia w których brałem udział były tylko pierwszą częścią procesu. Musiały one zostać poddane obróbce, zatwierdzone, wybrane, by następnie specjaliści mieli wpaść na łatwy do zapamiętania slogan reklamowy i zaplanować resztę kampanii w czasie. Billboardy ze mną ukazały się w mieście po kilku miesiącach, zupełnie jak jogurt. Osiągnięć jego sprzedaży nie pamiętam ale wiem, że zdjęcia reklamowe to czysta przyjemność.
1 studio do wynajęcia profesjonalne studio na godziny
2 profesjonalne sesje zdjęciowe
3 fotograf ślubny wrocław profesjonalnie